przy Oddziale PTTK Ziemi Gliwickiej

Klub Krajoznawstwa i Ochrony Przyrody

Sprawozdania sporządzone w 40 rocznicę działalności klubu

Sprawozdanie
 Z obchodów 40-lecia nieprzerwanej działalności Komisji Ochrony Przyrody przy Klubie Krajoznawstwa i Ochrony Przyrody PTTK   w Gliwicach w dniu 24 kwietnia 1999 roku. ( Henryk Hadasz )
Na program obchodów złożyło się:
 A. W sali Towarzystwa Przyjaciół Gliwic przy ul. Chorzowskiej 58.
 Godz. 10-11,30 zwiedzanie wystawy zbiorów przyrodniczo-krajoznawczych,
 Godz. 11,30-12,30 prelekcja z przeźroczami Teresy i Henryka Hadaszów pod tytułem „40-lat nieprzerwanej działalności KOP”, tekst opracowany przy współudziale członków klubu,
 B. Godz.13-14,15 zwiedzanie Palmiarni i wystawy kwiatów w Gliwicach,
 C. Godz.15-16 w siedzibie PTTK ul. Rynek 12, spotkanie aktywu klubu z przedstawicielami Zarządu Oddziału PTTK.
 Na wystawie pokazano około 70 zbiorów, które obejmowały:
 - historię klubu /kronika, sprawozdania, zweryfikowane odznaki itp./,
 - teczki obiektów z inwentaryzacji przyrodniczej /Rezerwat Łężczak, R. Segiet, Dąbrowa Górnicza, Las Dąbrowa w Gliwicach, uroczysko Bojszów i wiele innych/,
 - inwentaryzacja gniazd bociana białego z okresu 1974-92,
 - inwentaryzacja kandydatów i pomników przyrody z okresu 1973-98,
 - teczki interwencji w dziedzinie ochrony przyrody oraz publikacje w wyniku tych interwencji,
 - wyniki badań z dziedziny ekologii przeprowadzonych na terenie Śląska przez młodzież pod nadzorem nauczycielek – członków klubu,
 - zdjęcia flory Polskiej,
 - zielnik Krystyny Foryś,
 - skamieniałości, literatura przyrodnicza, opisy ścieżek przyrodniczych, materiały szkoleniowe i wiele innych.
 Prelekcja Hadaszów obejmowała bardzo szeroki wachlarz działalności: dokarmianie zwierząt, wycieczki, rajdy dla młodzieży, penetracje                  i inwentaryzacja przyrodnicza, praca społeczna, interwencje, szkolenia, wnioskowania o ustanowienie pomników przyrody, ścieżek przyrodniczych     i rezerwatów, współpraca z innymi jednostkami zajmującymi się ochroną przyrody, sukcesy i porażki w tym zakresie. Przeźrocza pochodziły z zasobu Hadaszów, trzeba jednak zaznaczyć, że komentarz do prelekcji opracowali członkowie klubu przez trzy kolejne spotkania klubowe.
 Zwiedzanie Palmiarni było również ciekawe, bo obejrzeliśmy kilka tysięcy gatunków roślin egzotycznych w nowo otwartej po remoncie palmiarni. Poprzednia miała powierzchnię 2 tyś. Metrów kwadratowych a po remoncie 7 razy więcej.
 W siedzibie Oddziału PTTK odbyło się spotkanie z Prezesem Oddziału panem Konstantym Dawidczykiem. Na spotkaniu prezes wręczył nominacje kadrowe Instruktora Ochrony Przyrody legitymacje od nr 61 do 64. Wynika z tego, że tych instruktorów w Polsce nie jest wielu. Nasz oddział liczy teraz 6-ciu Instruktorów pomimo, ze jedna osoba w 1993 roku zmarła. Ponieważ na spotkaniu byli też członkowie klubu z poza Gliwic, było, co wspominać, trudno było dorwać się do głosu.
 W obchodach brało udział około 30 osób, nie tylko z Gliwic, ale z Częstochowy, Olkusza, Sosnowca, Dąbrowy Górniczej, Niemiec, nawet członek Komisji Krajoznawczej ZG PTTK. Szkoda, ze nie dopisała Komisja Ochrony Przyrody ZG PTTK, z którą termin obchodów uzgodniono jeszcze w lutym.
 Na tę okazję przygotowaliśmy wydawnictwo z 40-letniej działalności Komisji. Niestety nasza pani sekretarz wzięła sobie za duże zadanie, bo historie skończyła w 1993 roku. Za to na medal spisali się pozostali członkowie klubu;  a w szczególności Krystyna foryś, Gabriela Rościszewska, Aleksandra Gąbka, Halina Staruszkiewicz, Stanisław Radomski, i Ludmiła Kapłoń. Prezes Oddziału załatwił nam salę, darmowy wstęp i przewodnika do Palmiarni, autobus i poczęstunek na spotkaniu aktywu oraz sprowadził nam na pierwszą część imprezy członka Komisji Krajoznawczej ZG PTTK.
 
 Gliwice, 26.04.1999r.
 Henryk Hadasz

 

 

HISTORIA Klubu Krajoznawstwa i Ochrony Przyrody przy Oddziale PTTK w Gliwicach
Lata 1958-1972 ( Stanisław Radomski )
O najstarszej historii Komisji Ochrony Przyrody wiemy niewiele. Poniżej wypisy ze sprawozdań Zarządu Oddziału PTTK w Gliwicach, przygotowane na podstawie materiałów Komisji Historii i Tradycji Oddziału PTTK w Gliwicach.
2.12.1956 - 18.05.1958
Komisja Ochrony Przyrody powstała w lutym 1958 r., jej przewodniczącym zostal kol. Grzegorz Gilakiewicz. W 1958 r. Komisja przeszkoliła na specjalnych kursokonferencjach funkcjonariuszy Komendy Powiatowej i Miejskiej Milicji Obywatelskiej z zakresu przepisów ochrony przyrody. Urządziła dwie gabloty z wzorami roślin podlegających ochronie. Przeprowadzała rozmowy z harcerstwem w celu powołania spośród drużyn harcerskich opiekunów i strażników ochrony przyrody.
19.05.1958 - 24.11.1959.
Komisja w 1959 r. opracowała “Obwieszczenie o Ochronie Przyrody”, które po podpisaniu przez przewodniczących Miejskiej i Powiatowej Rady Narodowej zostało wydane i rozplakatowane. Opracowała “Instrukcję wykonawczą do obwieszczeń o Ochronie Przyrody” dla użytku MO i Strażników Ochrony Przyrody. Wykonano plansze (na tekturze i płótnie) ochrony przyrody dla użytku świetlic, szkół, zakładów pracy itp., które zostały rozwieszone w lokalach Rad Narodowych Miasta i Powiatu. Obok dworca zainstalowano dużą dwustronną gablotę propagującą ochronę przyrody.
25.11.1959 - 11.03.1961 r.
Komisja w 1960 r. przeprowadziła nabór 35 kandydatów na członków Straży Ochrony Przyrody i zorganizowała kurs na członków SOP łącznie dla Gliwic i Zabrza, w którym wzięli także udział nauczyciele z Gliwic i powiatu oraz członkowie Polskiego Związku Wędkarskiego. Z inicjatywy Komisji przygotowano i wydano dla gliwickich szkół 16 plansz kolorowych oraz przygotowano i rozmieszczono 8 plansz kolorowych o tematyce związanej z ochroną przyrody.
11.03.1962 - 12.04.64 r.
Komisja w 1962 przeprowadziła kurs dla Społecznych Strażników Ochrony Przyrody dla 34 uczestników. Opracowała zagadnienia ochrony ptaków na terenie Gliwic i powiatu, przygotowując rysunki techniczne klatek i karmników dla ptaków, przewidując ich wykonania w szkołach w ramach praktycznych zajęć politechnizacyjnych. Komisja ściśle współpracowała z władzami Miejskiej i Powiatowej Rady Narodowej. W ramach popularyzacji ochrony przyrody Komisja dostarczyła dla szkolnych pracowni biologicznych 10 kompletów plansz kolorowych (po 17 sztuk w komplecie) dla szkół na terenie miasta i 10 kompletów plansz dla szkół w powiecie. W ostatnim okresie Komisja pracowała jednoosobowo (Grzegorz Gilakiewicz).
12.04.1964 - 28.02.1966 r.
W 1964 r. z pracy w Komisji wycofał się jej przewodniczący Grzegorz Gilakiewicz. Nastąpiła stagnacja pracy z powodu braku chętnych do przewodnictwa Komisji. Dopiero w 1965 r. Zarząd Oddziału powierzył kol. Henrykowi Dąbrowskiemu zadanie zorganizowanie nowej Komisji (został jej przewodniczącym), który nawiązał kontakt z Okręgową Komisją oraz władzami wojewódzkimi. Wynikiem tego zostało zweryfikowanych i otrzymało nowe legitymacje 13 Społecznych Strażników Ochrony Przyrody. Nie udało się jednak powołać pełnego składu Komisji.
17.03.1966 - 3.03.1968 r.
Komisja w oparciu o aktyw pozostałych Komisji propagowała wśród młodzieży i uczestników imprez turystycznych ideę ochrony przyrody, jej zasobów i zabytków. Akcję tę realizowano za pomocą ulotek i organizowania prelekcji oraz konkursów na najładniejszy emblemat przedstawiający rośliny ochronne. Zewidencjonowano Strażników Ochrony Przyrody.
3.03.1968 - 14.03.1970 r.
Ideę ochrony przyrody, kulturalnego zachowania się uczestników wycieczek turystycznych na łonie natury propagowali stale wszyscy aktywiści innych komisji i klubów oraz Strażnicy Ochrony Przyrody. Mimo kilkuletnich prób, Zarząd Oddziału nie zdołał skupić aktywistów, celem ożywienia działalności tej pożytecznej Komisji. Dopiero 19 stycznia 1970 r. powołano nową Komisję, której przewodniczącym zostal kol. Kazimierz Tatara zastępując na tym stanowisku kol. Henryka Dąbrowskiego.
14.03.1970 - 16.04.1972 r.
W 1970 r. Komisja nawiązała kontakty z Ligą Ochrony Przyrody w Gliwicach ustalając podział pracy (PTTK w zakładach pracy, LOP w szkołach) oraz Okręgową Komisją Ochrony Przyrody w Katowicach. Opracowano program pracy i wydano komunikaty do komisji, klubów i kół Oddziału. W roku 1971 Komisja znacznie rozwinęła swoją działalność, współpracując z komisjami, klubami i kołami PTTK, Ligą Ochrony Przyrody w Gliwicach, Wojewódzkim Konserwatorem Przyrody, Nadleśnictwem, Inspektorem SOP i innymi organizacjami. Do poważniejszych osiągnięć Komisji w tym okresie należy zorganizowanie kursu Strażników Ochrony Przyrody, połączonego z poglądowo-szkoleniową wycieczką. Ten starannie i na wysokim poziomie zorganizowany kurs ukończylo 54 uczestników. Na terenie Gliwic istnieje Rejonowa Grupa SOP-u, w łonie której działa 63 członków PTTK spośród aktywistów gliwickiego Oddziału. Komisja czyni starania o utworzenie w gliwickim Oddziale PTTK pierwszego na Śląsku Klubu Ochrony Przyrody.

Stanisław Radomski

 

Lata 1985-1993 ( Magdalena Lasko )
Kolejną część historii naszego Klubu rozpocząć trzeba od wspólnego zebrania członków Klubu i Grupy Rejonowej SOP w grudniu 1985 r. – na zebranie przybyło wtedy 20 strażników. Sprawozdanie z innego zebranie w Oddziale PTTK w Katowicach z udziałem członków naszego Klubu Marii i Henryka Hadaszów i Wojewódzkiej Grupy SOP p.t. “Człowiekowi i przyrodzie na ratunek” ukazało się w programie II Polskiego Radia jako audycja lokalna autorstwa p. Zofii Klonowskiej.
Koledzy Maria i Henryk nadal opracowywali zestawy przeźroczy krajoznawczych, a za zestaw “Tragedia ekologiczna mieszkańców Ligoty Zabrskiej” zdobyli Grand Prix i medal na przeglądzie “Biosfera 85”.
W kwietniu członkowie Klubu uczestniczyli w pracach na terenie szkółki drzew Nadleśnictwa Rudziniec w ramach “Akcji Las”.
W październiku kol. Krystyna Foryś, Maria i Henryk Hadaszowie i Teresa Nocoń podczas pleneru fotograficznego w Zamościu penetrowali Roztocze, co przyczyniło się powiększenie zasobów przeźroczy krajoznawczych tego terenu.
W 1986 r. nadal trwała ścisła współpraca Klubu z grupą SOP, przecież większość członków Klubu to Strażnicy Ochrony Przyrody. Nadal prowadzona była akcja liczenia gniazd bocianich na wiosnę, a potem sprawdzanie efektów ich zamieszkania - w miesiącach następnych. Sprawozdanie przesłaliśmy do PAN w Krakowie.
W dniu 7.08.86 r. “zaporożcem” kol. Krystyny Foryś trzeba było odwieźć do Śląskiego ZOO “poszkodowanego” młodego bociana z gniazda w Ostropie (uprzednio opatrzonego przez miejscowego weterynarza).
Ponownie “przesadzaliśmy dęby” w szkółce Nadleśnictwa Rudziniec.
7.03.86. gościem naszym był znany opolski krajoznawca i fotografik – a jednocześnie przewodniczący Komisji Krajoznawczej ZG PTTK – kol. Fryderyk Kremser. W swobodnej i niewymuszonej formie podał nam wiele ciekawych informacji o działalności Komisji Krajoznawczej w Opolu, a przede wszystkim o swojej pasji - od lat młodzieńczych do dnia obecnego. Jest on autorem wielu przewodników i albumów fotograficznych, opracowań krajoznawczych, wystaw krajoznawczych, - a do tego uroczym, miłym człowiekiem.
W kwietniu odwiedził nasz Klub dawny przewodniczący O/KK w Gliwicach – kol. Zbigniew Fedyczek. z małżonką, prezentując swoje najnowsze zestawy przeźroczy krajoznawczych.
W maju wraz z KTP “Wagabunda” organizowaliśmy kolejny już Rajd Szlakami Powstań Śląskich.
Prowadzona była dalsza penetracja przyrodnicza okolicy, oraz rezerwatu Łężczak, a w lipcu okolic Suwałk i Augustowa.
Działalność Klubu została doceniona: zdobyliśmy I miejsce wśród kół środowiskowych – za rok 1985. Nagrodą był dyplom i 3000 zł. Prezydium KK ZG PTTK na posiedzeniu wyjazdowym w Katowicach oceniło pracę naszego Klubu, jako jednego z najlepszych w województwie katowickim.
Najważniejszym wydarzeniem “gospodarczym” było rozpoczęcie remontu, a właściwie przebudowy budynku Oddziału PTTK. Prace koncepcyjne, a potem nadzór autorski wykonywała nasza koleżanka klubowa Magda Lasko. Musieliśmy zabezpieczyć, spakować i przenieść w bezpieczne miejsce nasze klubowe “zasoby”. Część znalazła się u Hadaszów, część u Roberta Respondowskiego na Politechnice Śląskiej, a nasza gablotka – w nowym lokalu BORT w sąsiedniej kamienicy. Na miejsce spotkań uzyskaliśmy część pomieszczeń w lokalu PKPS przy ul. Chopina 11.
W dniu 11.10.1986 r.- miało miejsce najważniejsze wydarzenie programowo towarzyskie, tj. pięćsetny występ - pokaz przeźroczy krajoznawczych kol.kol. Marii i Henryka Hadaszów. Wzięło w nim udział 70 osób. Przybyło wielu znakomitych gości – dosłownie z całej Polski, w tym p. Zofia Rydet, pp. Jurkowie z Krakowa, pp. Lubczyńscy z Jastrzębia, pp. Gerlińscy z Bytomia, pp. Fedyczkowie z Częstochowy, p. Fryderyk Kremser z Opola. To nie tylko goście, ale i przyjaciele pp. Hadaszów i Klubu.
Przypomnieć trzeba też o inwentaryzacji krajoznawczej prowadzonej sumiennie przez Roberta Respondowskiego ( gminy: Sośnicowice, Toszek, Tarnowskie Góry, Świerklaniec, Połczyn ), któremu sekundują Piotr Rościszewski i Henryk Hadasz., oraz o udziale w kolejnym Ogólnopolskim Przeglądzie “Diaświat 86” w Częstochowie, gdzie nasi klubowcy zdobyli nagrody (M.H. Hadaszowie i S. Radomski) oraz atesty (M. Lasko i K. Domański).
Remont budynku Oddziału dzięki zaangażowaniu władz miasta ( prezesem ZO był wtedy wiceprezydent miasta) przebiegał zgodnie z harmonogramem – tak, aby 35-lecie Oddziału można było świętować w odnowionej siedzibie. I udało się. Tuż przed uroczystościami ukończono remont, zakupiono meble, zaaranżowano wnętrza.
W 1987 r. ponownie gościliśmy, jeszcze w tymczasowej siedzibie przy Chopina pp. Lubczyńskich Ustawienie sprzętu w dwóch pokojach umożliwiło prezentację tzw. projekcją tylną zestawów p. Jurka Lubczyńskiego. Członkowie Klubu wzięli udział w Górnośląskim Sympozjum Krajoznawczym w Pszczynie, w Przedkongresowym Sejmiku Krajoznawczym w Piotrkowie Trybunalskim i Forum Krajoznawstwa Dolnośląskiego we Wrocławiu, a kol.kol. Piotr Rościszewski i Robert Respondowski w III Forum Publicystów Krajoznawców. W “Nowinach Gliwickich” ogłoszono konkurs opracowany przez KKiOP pt. 40 lat minęło.
W Lublinie na Ogólnopolskim Przeglądzie “Biosfera 87” kol. kol. M.H. Hadaszowie zdobyli medal i wyróżnienie za zestawy “Requiem dla Karkonoskiego Parku Narodowego” i “Kłodnica”.
Wojewódzki Konserwator Przyrody w Opolu otrzymał od nas wyniki wstępnej inwentaryzacji z lat 1983 – 1987 projektowanej ścieżki przyrodniczej w Górach Opawskich. Ścieżkę tę wyznakowano już w 1989 r.
Zakończono inwentaryzację projektowanych rezerwatów “Pogoria” i “Antoniów” w Dąbrowie Górniczej. Dokumentację z wnioskiem przekazano do Wojewody katowickiego; rezerwaty utworzono w 1995 i 1996 r. Lepiej późno niż wcale. Prace powyższe to oczywiście dzieło M. H. Hadaszów.
Kontynuowano inwentaryzację gniazd bociana białego na Ziemi Gliwickiej – sprawdzono 43 gniazda; wyniki przesłano do PAN w Krakowie. Miłym akcentem w działalności Klubu było spotkanie miłośników bocianów – w marcu 1987 r. Licznie przybyli właściciele posesji, na których znajdowały się gniazda liczonych przez klubowców boćków, oraz mgr Piotr Profus z Zakładu Ochrony Przyrody i jej Zasobów PAN w Krakowie.
Jak co roku Klub współpracował przy organizacji Rajdu Szlakami Powstań Śląskich, Gliwickiej Wiosny, rajdów “Śnieżynka”, “Miłośników Zabytków”, “Złazu Zbieraczy”, oraz pracował w szkółce drzew Nadleśnictwa Rudziniec.
Pojawiają się możliwości wyjazdów zagranicznych i na przeźroczach możemy oglądać już nie tylko Polskę, ale kraje całej Europy, a nawet Ameryki ( np. W krainie Inków p. Z. Rykierta). Urządziliśmy nawet klubowy Diaświat o tematyce zagranicznej. W licznych prelekcjach krajoznawczo-przyrodniczych ilustrowanych przeźroczami uczestniczą uczniowie wielu szkół z Gliwic i okolicy, a także mieszkańcy innych miejscowości np. Ujsoł, Piekar Śląskich, Grajewa, Katowic, Wielunia, Opola, Rybnika, Częstochowy i innych
Nasza działalność dała nam I miejsce w konkursie zorganizowanym przez ZW PTTK na najaktywniejszą Oddziałową Komisję Krajoznawczą w roku 1987.
W 1988 r. znowu byliśmy na przeglądzie “Diaświat 88” w Częstochowie w miłej, licznej obsadzie, a Klub otrzymał dyplom i medal za długoletnią współpracę w organizacji przeglądów w Częstochowie.
Rok 1988 stał pod znakiem obchodów 35–lecia naszego Oddziału PTTK. Członkowie Klubu wnieśli znaczny wkład w organizację uroczystości i imprez rocznicowych. Przygotowano materiały (plansze, albumy zdjęć, zbiór kart inwentaryzacji krajoznawczej, zbiór regulaminów i odznak krajoznawczych) na Wystawę Dorobku Oddziału w 35-leciu Pomagaliśmy w jej urządzaniu, oraz wykonaniu wystroju 12 gablotek na “otwarcie” budynku Oddziału. “Odznakę Honorową Oddziału” (wręczaną przez następne lata – do dziś), jak i znaczek pamiątkowy “35 lecia Oddziału” zaprojektowała kol. Maria Lasko. Główna uroczystość Jubileuszu odbyła się w salach Kasyna Oficerskiego przy ul. Mieszka I. Wielu działaczy Oddziału , również członków naszego Klubu zostało odznaczonych. Przy tej okazji zacieśniła się współpraca Klubu z Oddziałową Komisją Młodzieżową i Oddziałową Komisją Historii i Tradycji.
24.06.1988 r. nareszcie Klub wrócił na “swoje” II piętro do budynku Oddziału w Rynku. Jakże inaczej prezentują się pomieszczenia przebudowanego dawnego mieszkania. Już nie siedzimy w “kuchni”, ale w salonie, tj. w pokoju Nr 2 – od strony Rynku. z widokiem na Ratusz.
Najciekawszą imprezą klubową było “Spotkanie Poszukiwaczy Roślin” z bazą wypadową u kol. Zofii Lubczyńskiej w Dąbrowie Górniczej – Ząbkowicach w dniach 10 – 12. 06.1988 r., na które przybyły 24 osoby, m.in. z Katowic, Krakowa, Dąbrowy Górniczej, Wrocławia, Zabrza no i Gliwic. Na spotkaniu zabrakło niestety zaproszonych przedstawicieli KOP ZW oraz Wojewódzkiego Konserwatora Przyrody. W pierwszym dniu “gospodarze” i “goście’ przeprowadzili prelekcje z przeźroczami o tematyce przyrodniczej. Zebrani wystosowali pismo z prośbą o objęcie ochroną stanowiska rzadkich roślin nad Jez. Pogoria I. Drugi dzień poświęcono penetracji przyrodniczej terenu (okolice Jez. Pogoria). W trzecim dniu udano się do Centurii na stanowisko endemitu - warzuchy polskiej oraz do rez. “Góra Chełm”. Imprezę zorganizowano nie korzystając z żadnej dotacji.
Penetrację krajoznawczą gmin w woj. elbląskim, koszalińskim i częstochowskim nadal prowadzi kol. Robert. Respondowski a w bliższych gminach jak Pilica, Pilchowice, Rudziniec i m. Pyskowice, pomagali mu kol. kol. Hadaszowie, K. Domański, S.Radomski. Materiały przekazywane były do Regionalnej Pracowni Krajoznawczej w Katowicach, czy odpowiednim terytorialnie ZW PTTK. Zdjęcia i opisy z w.w. inwentaryzacji publikowały “Nowiny Gliwickie” w cyklu zatytułowanym “Poznaj Ziemię Gliwicką”.
Jak dotychczas było prowadzone systematyczne samokształcenie klubowiczów, przede wszystkim w formie pokazów przeźroczy, głownie kol. kol. Hadaszów. Ale na dużej klasy znawczynię przyrody “wykształciła się sama” – “firletka poszarpana”, czyli Krysia Foryś, coraz częściej też oglądaliśmy jej przeźrocza – przyrody i nie tylko. Do tego dochodziła wspólna lektura artykułów z pism takich jak “Przyroda Polska”, “Chrońmy Przyrodę Ojczystą” oraz innych periodyków i albumów.
Członkowie Klubu przez cały rok wybierali się w kilkuosobowych grupach na wycieczki sobotnio niedzielne. Cel wędrówek – pieszych. rowerowych, lub kolejowo–pieszych – różny, zależny od pory roku i pogody. O kilku już lat klubowcy lubią spędzać urlopy w swoim towarzystwie. “Trójka” w składzie M. Lasko, T. Nocoń i M. Niemyjski przemierzyła wspólnie Sudety, Pogórze Sudeckie, Beskid Wysoki, Wyspowy i Niski, a wcześniej jeszcze Bieszczady i Tatry zdobywając przy tym ponownie stopnie “Dużej GOT”. Inna grupka – Hadaszowie, T. Nocoń, i K. Foryś zwiedzali rejony Polski północno-wschodniej, pieszo lub na rowerach.
W listopadzie 1988 r. zmarł nasz wieloletni kolega klubowy p. Andrzej Grochowalski pożegnaliśmy Go na cmentarzu w Zabrzu.
W 1989 r. szereg spotkań klubowych odbywało się pod hasłem “obchodów 150–lecia fotografii”. Nasi wspaniali krajoznawcy fotograficy - -M. i H. Hadaszowie zostali odznaczeni – oddzielnie każde z nich – medalami Ogólnopolskiego Komitetu Obchodów (SPAF) 150-lecia. Medale wręczył kol. Jerzy Lubczyński (Klub “Niezależni” z Jastrzębia) na uroczystym spotkaniu z “Pierwszą Damą Polskiej Fotografii” p. Zofią Rydet w dniu 8.12.1989 r. Panią Zofię mieliśmy okazję kilkakrotnie gościć. Była przeuroczą, sympatyczną panią o olbrzymiej wrażliwości i pogodzie ducha. Miała wtedy 78 lat
Najważniejszą imprezą roku 1989 było zorganizowane przez nasz Klub, w dniach 13 i 14 maja IV Górnośląskie Sympozjum Krajoznawcze. Przyjechało “z zewnątrz” 37 osób (+ klubowcy). Zwiedzaliśmy Muzeum Geologiczne na Politechnice Śląskiej, Gliwicką Starówkę, oraz – wieczorem –ziluminowaną Radiostację, o której wysłuchaliśmy prelekcję. Uczestników zakwaterowano w Szkolnym Schronisku Młodzieżowym “Ślązaczek” gdzie pracowała nasza klubowiczka Gabrysia Rościszewska. Spotkanie wieczorne przy przeźroczach przeciągnęło się do późnych godzin nocnych. W drugim dniu odbyła się wycieczka autokarowa po Ziemi Gliwickiej. Pokazaliśmy uczestnikom szereg pięknych drewnianych kościółków oraz cmentarze żydowskie w Wielowsi i Pyskowicach. Kol. M. Hadasz wyspecjalizowała się tematyce dotyczącej kirkutów w Polsce, a udźwiękowiony zestaw przeźroczy “Cmentarz żydowski w Wielowsi” był chyba dziełem Jej życia. W ślady kol. Marysi starał się pójść kol. K. Domański, który zinwentaryzował szereg kirkutów na Górnym Śląsku i w Zagłębiu. Wielką atrakcją dla wszystkich uczestników Sympozjum była wizyta w odlewni dzwonów w Taciszowie. Mieliśmy okazję zobaczyć prace przygotowawcze do odlewania dzwonu oraz posłuchać ciekawych objaśnień szefa zakładu – członka słynnej rodziny ludwisarskiej rodu Felczyńskich.
W 1989 r. KTP “Wagabunda” zorganizował – jak do tej pory po raz ostatni – Kurs Organizatorów Turystyki. Wykładowcami na tym kursie byli w dużej mierze nasi klubowcy – kol.kol. Hadaszowie, Rościszewscy i M. Lasko. Wycieczka szkoleniowa na Górę św. Anny prowadzona przez M. Hadasz jest do dziś mile wspominana przez jej uczestników. Oglądaliśmy kirkut w Leśnicy, rezerwat geologiczny i Muzeum Czynu Powstańczego na Górze św. Anny, przeszliśmy wzdłuż i wszerz “Park Krajobrazowy Góra św. Anny” i oczywiście pokłoniliśmy się Patronce Śląska Opolskiego.
Działalność prelekcyjna Hadaszów przekroczyła granice Polski. Prezentowali swoje prace w Opawie w ramach “Dni Kultury Polskiej” oraz na Międzynarodowym Przeglądzie Diaporam “Diafon-Opava 89”, a także na Węgrzech.
Na spotkaniach klubowych poza tematyką aktualną oraz ustawicznie przyrodniczo – ekologiczną, poruszano również tematy “rocznicowe” np. “850 lecie benedyktynów w Polsce”. Oczywiście z wszystkich wycieczek, sympozjów, szkoleń, wypraw, plenerów, których klubowcy brali udział słuchaliśmy potem sprawozdań i oglądaliśmy niezliczone ilości folderów, widokówek itp. Dokumentowane też było na bieżąco – zasadniczo przez kol. Henryka – życie klubowe oraz oddziałowe.
Podsumowania działalności i życia towarzyskiego w Klubie odbywały się w miłym nastroju, przy choince, świecach i zastawionym suto stole, jak co roku na ostatnich zebraniach grudnia.
Natomiast rozpoczęcie działalności klubowej – podkreśla coroczna “Choinka Turystyczna” – zawsze w jednym z lasów w najbliższej okolicy Gliwic.
Od czasu “Spotkania z panią Z. Rydet” – grono uczestników naszych cotygodniowych spotkań powiększyło się. Odtąd – co środę spotykało się przynajmniej 10÷15 osób.
Do tego przyciągnęła ich pracowicie przygotowana tematyka spotkań.
W 1990 r. – rozpoczęła ją kol. Marysia Hadasz – od autorskiej prelekcji poświęconej poecie śląskiemu baronowi Józefowi Freiherrowi von Eichendorff, o którym dotąd w Polsce i na Śląsku było cicho, choć był jednym z czołowych poetów europejskich doby Romantyzmu, współczesnym naszemu Adamowi Mickiewiczowi. Uzupełnił tę prelekcję przewodnik kol. Antoni Foks, “zakochany” w Górach Opawskich, a więc znający też postać poety, opiewającego w swoich utworach właśnie tamte tereny.
Spotkanie z p. Zbigniewem Chrulem nt. ptaków chronionych Ziemi Gliwickiej – pozwoliło nam wysłuchać wielu ciekawych opowiadań o ptakach – mieszkających tuż, tuż pod naszym miastem, zaobserwowanych przez tego znawcę i miłośnika ptaków.
Na spotkaniach przeważała tematyka zagraniczna przeźroczy – też z dziedziny przyrody, jak i krajoznawstwa. Obejmowała tematy: Niemcy, Bułgaria, Austria, Włochy, Hiszpania i Francja – oraz Kaukaz, Karpaty Wschodnie, a także Kazachstan, którego mieszkańcem przymusowym był przez kilka wojennych lat kol. Jerzy Tyndyk. Poznaliśmy bliżej patrona Ekologów i Miłośników Przyrody świętego Franciszka z Asyżu – z okazji 10 rocznicy ogłoszenia go patronem przez papieża Jana Pawła II (w 1980 r.).
W dniu 3 sierpnia – w piękną słoneczną niedzielę – wraz z Kołem Nr 61 pojechaliśmy autokarem – do Nowej Huty, aby przejść się śladami papieża Jana Pawła II. Śladów tych jest wiele, gdyż jako metropolita krakowski włożył wiele starań, aby w tak “robotniczym” i “socjalistycznym” nowym mieście – dzielnicy Krakowa doprowadzić do budowy kilku kościołów, m.in. “Arki Pana” i kościoła w Mistrzejowicach. Odwiedziliśmy też opactwo cystersów i Sanktuarium w Mogile (c.d. Szlaku Cystersów w Europie).
Więcej czasu na spotkaniach poświęcaliśmy zwierzętom, nie tylko chronionym. Przyjęliśmy zasadę, że każde spotkanie rozpocznie się krótką, około 10-minutową pogadanką na określony wcześniej temat, np. o jednym “stworzeniu” lub roślinie, a potem omawiany i “oglądany” będzie temat zasadniczy. Na końcu – sprawy organizacyjne.
Rok 1990 “rozpoczęliśmy” od poety Eichendorffa, a “zakończyliśmy” na osobie dr Juliusza Rogera, 24 października kol.kol. Hadaszowie przypomnieli jego postać (już nam klubowcom znaną) na spotkaniu w Klubie, a 27 października wybraliśmy się na wycieczkę po tzw. “trasie Rogera”, m.in. pod pomnik postawiony w miejscu śmierci dr Rogera (skrzętnego zbieracza i wydawcy pieśni polskich i śląskich z terenu Górnego Śląska).
Działacze Klubu w 1990 r. “wypracowali” sobie wyróżnienia, m.in. kol. Piotr Rościszewski został wpisany do Księgi Zasłużonych Gliwickiego Oddziału PTTK, w której już wcześniej byli wpisani inni. Jego żona Gabrysia otrzymała kilka odznak oraz nagrodę Kuratora Oświaty. Kol. Krzysztof Domański zdobył uprawnienia przewodnika miejskiego I klasy na teren GOP-u.
W tym roku liczyliśmy nie tylko gniazda bocianie, ale i gniazda remiza oraz coraz bardziej ginące rośliny chronione na brzegach zbiornika Pogoria.
W końcu roku, dnia 2 grudnia odbył się Nadzwyczajny Zjazd Oddziału PTTK, na którym Koledzy Marian Niemyjski i Henryk Hadasz zostali wybrani do Sądu Koleżeńskiego. Hip – hip – hurra! Piotr Rościszewski nareszcie uzyskał zatwierdzenie do druku opracowywanego przez siebie od kilku lat przewodnika “Gliwice i okolica”.
I już wkrótce koniec kolejnego roku – uroczyste spotkanie tym razem “przedwigilijne” – z szampanem i słodyczami, a za pięć tygodni – tj. 2 lutego 1991 r. – następną “Choinkę Turystyczną” – przedeptaliśmy w lasach Brzezinecko-Kleszczowskich, przy pięknej mroźnej pogodzie, po wspaniałym śniegu, z “zażywaniem” znakomitej Marianowej nalewki – “miodunki” oraz przeróżnych ciast, smakołyków, pod pięknie ubraną i lśniącą w słońcu choinką.
Uroczyście, ciepło i przy poczęstunku spędzamy “od zawsze” nie tylko takie okazje jak “Choinka”. Staramy się zawsze miło uczcić wszystkie rocznice- urodzin, imienin itp. w ciągu całego roku. Bardzo to nas do siebie zbliża i umila wspólnie spędzony czas.
W 1991 r. zorganizowaliśmy VII Górnośląskie Sympozjum Krajoznawcze w Gliwicach. W pierwszym dniu, dzięki osobistym znajomościom kol. M. Niemyjskiego z ks. Proboszczem parafii Wszystkich Świętych mogliśmy oglądać wnętrze tej najstarszej fary w mieście, wykonać szereg zdjęć i przeźroczy, a także zobaczyć panoramę miasta z kościelnej wieży. Aby to było możliwe kol. Marian osobiście sprzątał i zamiatał wnętrze wieży, schody, podesty itp. W rozpoznawaniu poszczególnych obiektów w panoramie Gliwic pomagali prawie wszyscy klubowcy z Gliwic. Drugi dzień Sympozjum rozpoczął się od mszy św. celebrowanej przez ks. prałata Jerzego Pawlika. Później zwiedzaliśmy pocysterski zespół pałacowy w Rudach.
Przypuszczaliśmy, że organizowany w maju 1991 r. XXV Rajd Szlakami Powstań Śląskich będzie już ostatnim. Okazało się to przypuszczeniem przedwczesnym, gdyż Rajd odbywa się nadal, jako impreza towarzysząca Wiośnie Gliwickiej.
Jak co roku kilku klubowców odwiedziło pp. Lubczyńskich w Dąbrowie Górniczej –Ząbkowicach ,aby choć przez dwa dni penetrować otoczenie Pogorii i Pustyni Błędowskiej. Odwiedzaliśmy też rez. Łężczak, w którym Hadaszowie prowadzą ciągłe obserwacje.
W lipcu Marysia, Heniek, Teresa i Krysia znowu razem wyprawili się na Suwalszczyznę, a Marian objechał wokół Polskę. Było o czym opowiadać i co oglądać na przeźroczach przez kilka następnych spotkań.
W sierpniu odszedł od nas na zawsze kol. Jarosław Moroz.
We wrześniu odbyła się kolejna, aż tygodniowa wyprawa w Góry Opawskie, aby zobaczyć ścieżkę przyrodniczą opracowaną przez Klubowców w latach 1983-1987.
W Klubie rozmawiamy nie tylko o przyrodzie i Ziemi Ojczystej. Staramy się poznać życie sławnych i ciekawych ludzi. Kolejnym “Wielkim” był Wolfgang Amadeus Mozart. 4 grudnia – w dniu 200 rocznicy śmierci kompozytora słuchamy Jego muzyki, okolicznościowej prelekcji, oraz oglądamy przeźrocza z miejsc związanych z życiem Mozarta – z Salzburga i Wiednia. Autorami spotkania byli oczywiście Hadaszowie.
Z osiągnięć kol. kol. Hadaszów odnotować należy zdobycie przez Nich nagrody Grand Prix i medalu Diaporamy za zestaw “Noc na Łysej Górze” prezentowany na Ogólnopolskim Konkursie “XV Diaporama Dolnośląska”, oraz otrzymanie złotego medalu Polskiej Federacji Stowarzyszeń Fotograficznych “za twórczość artystyczną”. Przypomnieć też należy, że kol. Henryk jest “Zasłużonym Działaczem Kultury”, “Instruktorem Krajoznawstwa Polski” i “Instruktorem Fotografii Krajoznawczej”
Spotkanie noworoczne w dniu 2 stycznia rozpoczęło działalność Klubu w 1992 r. Odbyło się ono nie w budynku Oddziału, ale u kol. M. Lasko. Czasem spotkania klubowe organizowane były w mieszkaniach klubowców, których metraż pozwala na swobodne przyjęcie kilkunastu osób. Domowa atmosfera stwarza specyficzny nastrój i ma swój urok. “Choinka Turystyczna” odbyła się tradycyjnie już w lesie między Brzezinką a Kleszczowem.
W tym roku rozpoczęły się już przygotowania do odchodów 40 rocznicy powstania Oddziału – część zebrań odbywa się wspólnie z Komisją Historii i Tradycji oraz Zarządem Oddziału.
Na zebraniu sprawozdawczo – wyborczym w dniu 22 kwietnia wyłoniono nowy Zarząd
Koła PTTK Nr 207 – Klubu Krajoznawstwa i Ochrony Przyrody w składzie:
prezes Maria Hadasz, wiceprezes – Henryk Hadasz
sekretarz Maria Lasko skarbnik – Teresa Nocoń
członek Krystyna Foryś członek – Remigiusz Baliczak
Przeglądając notatki i zapiski w naszej klubowej kronice stwierdzam, że w 1992 r. bardzo często tematy na kolejne nasze spotkania opracowywał kol. M. Niemyjski. Były zawsze bardzo ciekawe. Wkrótce okazało się, że był to ostatni rok jego działalności – i pobytu wśród nas.
W tym też roku wielu klubowców latem zwiedzało kraje europejskie, najliczniej Francję i Niemcy, oczywiście nie zaniedbując zwiedzania bliższych i dalszych regionów Polski.
W dniu 21 lipca – ciekawe zebranie “u Gabrysi”, czyli w Szkolnym Schronisku Młodzieżowym, gdzie zapoznaliśmy się ze zbiorami krajoznawczymi Schroniska. Kol. Rościszewska przygotowała ciekawy 2-częściowy konkurs “- izm i –logia, czyli o naukach i ich dziedzinach”. Oczywiście nie mogło się obyć bez przeźroczy Hadaszów.
Rok 1993 zakończył się smutno; jesienią 1992 r. zachorowali kol. prezes Marysia Hadasz i kol. Marian Niemyjski. Nawet nie przypuszczaliśmy, że wkrótce będziemy musieli się z Nimi pożegnać; Marian zmarł w marcu 1993, a Marysia odeszła w kwietniu 1993. Pozostała po nich pustka! Tych dwoje niezastąpionych Przyjaciół do dziś często powraca w naszych wspomnieniach, na przeźroczach itp.
Po śmierci Marysi nie przeprowadzono nowych wyborów – funkcję prezesa przejął kol. Henryk.
Działalność Klubu potoczyła się ukształtowanym dotychczas torem, bo takie jest po prostu życie.

 

 

Lata 1982-1984 ( Krystyna Foryś )
Koleżanka Alina Wiśniewska przez wrodzoną sobie skromność nie wspomniała, że we wrześniu otrzymała Honorową Odznakę Przodownika Turystyki Pieszej, a kol. Henryk Hadasz w listopadzie zdobył również uprawnienia Instruktora Krajoznawstwa Polski, co okaże się ważnym w dalszych wydarzeniach.
Grudzień 1981 r., z którym muszę się teraz “mocować” miał ważny dla przyszłości Klubu moment. Mianowicie w dniu 4 grudnia została reaktywowana Komisja Krajoznawcza, której przewodniczącym został świeżo upieczony Instruktor Krajoznawstwa Polski – właśnie kol. Henryk Hadasz. Postanowiono jeden piątek miesiąca przeznaczyć na sprawy tej Komisji. Pierwsze zebranie nowopowstałej Komisji miało się odbyć w pierwszy piątek stycznia 1982 r. Miało!
Niestety, jak pamiętamy, dzień 13 grudnia 1981 r. sparaliżował, (choć na krótko) całą działalność petetekowską w Oddziale i nie tylko. Ale, jak pisała już moja znakomita poprzedniczka, Klub nasz, jak żywe srebro rozpadał się lub skupiał, chodził własnymi drogami – zależnie od sytuacji, a zawsze był w ruchu i nigdy nie skostniał jak inne Komisje.
Otóż po zamknięciu przed nami (zgodnie z aktualnymi zarządzeniami) podwoi klubowych, uparcie spotykaliśmy się nadal raz w tygodniu, tyle, że w mieszkaniach prywatnych naszych klubowców.
Pozwoliło to na jeszcze dokładniejsze poznanie wszystkich zakamarków Gliwic. Oprócz towarzyskich herbatek odbywały się nadal konkursy przyrodnicze lub krajoznawcze, wyświetlanie przeźroczy – najczęściej kol. Henryka Hadasza, krótkie szkolenia z ww. dziedzin. A więc nie nudziliśmy się!
W tym czasie skończył się (przerwany na parę tygodni) kurs Strażników Ochrony Przyrody zorganizowany przez kol. Henryka Dąbrowskiego, który to (kurs, a nie Dąbrowski) przysporzył naszemu Klubowi – aż jednego strażnika więcej.
W tym okresie wielu udawało odważnych, ale na pierwszą styczniową wycieczkę do Łężczaka w dniu 31 stycznia 1982 r. pojechało tylko małżeństwo Hadaszów. Pozostali zlękli się chyba “powietrza, ognia i wojny”1).
Z wiosną, która przyniosła odwilż – również w stosunkach społecznych – zebraliśmy się do intensywnej pracy. Rozpoczęła się penetracja Ziemi Gliwickiej pod kątem poznawania jej ciekawostek przyrodniczych. A było ich sporo. Odnaleźliśmy rzadkie chronione rośliny, takie jak Zimowit jesienny (Rudy, Smolnica), Widłak goździsty (Nieborowice, Szczygłowice), rosiczkę okrągłolistną (Nieborowice, Szczygłowice), Listerę jajowatą i inne. Oprócz wycieczek w najbliższe okolice, planowaliśmy ponowny wyjazd do Białowieży. Przygotowania do wyprawy zakłóciła dość nieoczekiwana śmierć naszego nieodżałowanego kolegi Staszka Wiśniewskiego, któremu oddaliśmy hołd na spotkaniu klubowym poświęconym Jego pamięci w dniu 7 maja 1982 r. Spotykaliśmy się, bowiem już od 19 marca znowu w siedzibie Oddziału PTTK w Gliwicach, Rynek 12.
Do Białowieży pojechało czterech tylko, ale za to największych fanatyków przyrodniczych, którzy od 26 czerwca do 3 lipca uzupełniali poprzednie wiadomości o faunie i florze tego zakątka raju przyrodniczego2).
Sprawy ochrony przyrody również absorbowały nas od czasu do czasu. Za pośrednictwem redakcji “Trybuny Robotniczej” rozpoczął nasz Klub batalię o usunięcie zanieczyszczeń otuliny rezerwatu “Segiet” 3), jak również zapobieżenie dewastacji stawu na terenie ogródków działkowych “Radość” w Gliwicach. Obie sprawy, zgodnie ze zdrowym rozsądkiem zostały załatwione pozytywnie.
W sierpniu od 7 do 18 poznawaliśmy zabytki i miejsca upamiętnione historią na terenie województwa leszczyńskiego, dokąd wybraliśmy się na rowerach. Wycieczkę prowadził kol. Henryk Hadasz.
Nieco później na wieczny odpoczynek odprowadziliśmy jednego z pierwszych członków Klubu – kol. Jerzego Kallę. “Wspominki” z udziałem żony i dzieci Zmarłego odbyły się w Klubie 1 października, uświetnione prezentacją “Impresji Tatrzańskiej” kol. Henryka Hadasza.
Rok 1982 był rokiem ćwierćwiecza istnienia Ligi Ochrony Przyrody w woj. katowickim. Uroczysty Sejmik z tej okazji w dniu 25 listopada odbył się w Chorzowie, gdzie nasza kol. Madzia Lasko (członek Zarządu Wojewódzkiej SOP w Katowicach) została wyróżniona złotą odznaką “Turysta Przyrodnik”.
Na zebraniu sprawozdawczo-wyborczym KOP w dniu 2 grudnia padła propozycja połączenia Komisji Krajoznawczej z Klubem Ochrony Przyrody. Decyzja zapadła zdecydowaną większością głosów. W nowym składzie, pod nazwą Klub Krajoznawstwa i Ochrony Przyrody rozpoczęliśmy “wspólne boje” pierwszym posiedzeniem w dniu 10 grudnia. Prezesem połączonych Komisji mógł zostać tylko kol. Henryk Hadasz. Tak się też stało. Jego ślubnej “Gruszyczce Mniejszej” powierzono rolę wiceprezesa.
W Częstochowie w dniach 11-12 grudnia odbyła się pierwsza impreza prezentacji przeźroczy z całego świata – “Diaświat 82”, skąd nasi klubowcy – fotograficy wrócili z pucharem dla najlepszej drużyny uczestniczącej w konkursie. Udział w niej brali: kol. Madzia Lasko, małżeństwo Hadaszów, kol. Iga Rembiesa, kol. Krzysiek Domański i Michał Wieczorek, prezentując swoje zestawy krajoznawcze.
300-lecie Odsieczy Wiedeńskiej zbiegło się w 1983 r. z obchodami 30-lecia istnienia naszego gliwickiego Oddziału PTTK. Klub Krajoznawstwa i Ochrony Przyrody czynnie włączył się do uczczenia obu rocznic. Między innymi zostały opracowane zestawy przeźroczy, referaty i konkursy (kol. kol. Hadaszów) oraz Rajd 30-lecia Oddziału, w którym klubowcy byli organizatorami mety i kierownikami tras pieszych. Meta była w szkole Podstawowej przy ul. Pszczyńskiej w Gliwicach. Do imprez klubowych należy zaliczyć dwa jubileusze. Jeden to 10-lecie działalności Hadaszów, który odbył się w dniach 25 lutego 1983 r. oraz 10-lecie Klubu Ochrony Przyrody w dniach od 29 kwietnia do 1 maja włącznie. Obie imprezy połączone były z wyświetlaniem przeźroczy klubowców. Ponadto odbyła się wystawa zbiorów przyrodniczych: książek, atlasów, przeźroczy roślin i motyli oraz zielników (10-lecie KOP). W ramach obchodów zorganizowano wycieczkę do “Łężczaka”, w której wzięło udział 15 osób.
Centralny Zlot Aktywu Krajoznawczego CZAK’83 w Chorzowie w dniach 25-28 sierpnia również nasz Klub uczcił swoim wkładem pracy, organizując udział w wystawie zbiorów krajoznawczych (Piotr Rościszewski, Maria i Henryk Hadasz, Teresa Nocoń, Krystyna Foryś), przygotowując referat (kol. Marysia Hadasz) oraz pokaz przeźroczy – oczywiście kol. Henryk Hadasz.
Penetracja Suwalszczyzny w dniach 31 lipca – 5 sierpnia przyniosła efekt w postaci odnalezionych i sfotografowanych rzadkich roślin chronionych, jak Tajęża jednostronna (dwa stanowiska), Wątlik błotny (nazwany żartobliwie “błotniakiem wątłym” 4)), Pływacz zwyczajny i inne.
Nie zabrakło również sytuacji komicznych, kiedy to kol. Krystyna Foryś w pełnym “rynsztunku” turystycznym fiknęła z kładki wprost do wody na Jeziorze Krzywym. Skończyło się na kąpieli oraz suszeniu “sukien” i dokumentów osobistych na brzegu. Ale mogło być gorzej.
Naszą wizytą w Wigierskim Parku Krajobrazowym zapewne nie były zachwycone bobry nad Kamionką, którym zakłócaliśmy normalną ich pracę przez całą noc swoją obecnością.
Do grona klubowych przyjaciół dołączyła w br. kol. Irena Piotrowska i kol. Jarosław Moroz. zwany “Szelężnikiem Większym”, co zresztą było nazwą dość adekwatną.
Dzień 21 listopada 1983 r. okrył ponownie żałobą cały nasz Klub i Oddział PTTK. Odeszła na zawsze po kilkumiesięcznej chorobie nasza wspaniała koleżanka – Alina Wiśniewska zwana “Marzanką Wonną”. Spoczęła obok męża na Cmentarzu Lipowym w Gliwicach, żegnana przez tłumy przyjaciół i swoją koleżankę klubową – Marysię Hadasz. Grób pokryły liczne wieńce i kwiaty. Wieczór poświęcony Jej pamięci starał się pokazać Alinkę taką, jaka była – wesołą, miłą i taktowną.
Koniec roku przyniósł jeszcze dwie imprezy klubowe. W dniu 9 grudnia odbyło się spotkanie z powstańcami śląskimi (echo corocznych Rajdów Szlakami Powstań Śląskich). Przybyli na zaproszenie dwaj pozostający jeszcze “na chodzie” panowie: p. Brychcy i p. Kilian Niśkiewicz, którzy swoimi barwnymi opowiadaniami bawili towarzystwo do godziny 22-giej wieczorem.
Spotkanie sylwestrowe w Klubie dnia 30 grudnia połączone było z konkursami oraz grami towarzyskimi. Ponadto odbyło się uroczyste pasowanie na Honorowego Członka Klubu kol. Stanisława Radomskiego – prezesa Oddziału, który otrzymał imię klubowe “Dziewięćsił Popłocholistny”, nadany uchwałą Zarządu Klubu z dnia 19 grudnia5).
Pierwszym ważnym wydarzeniem w styczniu 1984 r. miało być zapowiedziane wcześniej spotkanie z redaktorką “Gościńca” panią Kłosiewicz. Otóż w dniu 27 stycznia, grubo wcześniej niż przewidywał program zebrali się wszyscy klubowcy i ze źle ukrywanym podnieceniem czekaliśmy na jej przybycie. W miarę mijanych minut, kwadransów, a później godzin napięcie powoli zaczęło opadać. Zebranie się skończyło. Nikt się nie zjawił. Doszliśmy do wniosku, że “obiecanka, cacanka … itd.” I kiedy o godzinie 20-tej opuszczaliśmy już siedzibę Oddziału, w drzwiach stanęła obca, drobna osóbka i zawołała: “A jednak dojechałam!”. Okazało się, że dzięki punktualności naszej PKP jechała z Warszawy do Gliwic od 6 rano do wieczora. Radość była ogromna!. Została litościwie “przygarnięta” przez kol. kol. Hadaszów, gdzie w czasie dwudniowego pobytu zapoznała się z działalnością Klubu oraz wkładem pracy wyżej wymienionych w klubową rzeczywistość. Artykuł w “Gościńcu” jej autorstwa był rezultatem tej gliwickiej wizyty.
Międzynarodowy Rok Spisu Bocianów, tablicowanie pomników przyrody oraz inwentaryzacja krajoznawcza – to ogólne hasła roku 1984. W każdym z wymienionych tematów klubowcy brali czynny udział. Otablicowano wraz z rejonową grupą SOP około 20 nowo zatwierdzonych pomników przyrody, zinwentaryzowano 48 gniazd bocianich, przeprowadzono inwentaryzację gmin Żarnowiec, Wielowieś i Zbrosławice (kol. Robert Respondowski – nasz nowy nabytek, który wcześniej “trenował” inwentaryzację w Zabrzu).
Wycieczki przyrodnicze odbyły się do rez. “Stawy Milickie”, “Segiet”, “Łężczak”, rezerwatów woj. kieleckiego, do Puszczy Augustowskiej oraz bliższych okolic Ziemi Gliwickiej.
Zgodnie z planem odbyła się również wycieczka rowerowa po trzech województwach południowych: tarnowskim, krośnieńskim i przemyskim w dniach od 8 do 20 września. Tym razem bez małżeństwa Hadaszów, gdyż kol. Marysia “lizała rany” po wypadku rowerowym z czasów inwentaryzacji bocianów.
Powołany do życia Zespół Jurajskich Parków Krajobrazowych dał pretekst do nowych penetracji przyrodniczych oraz współpracy z Dyrekcją Zespołu Parków.
W oparciu o nowe przepisy o ochronie gatunkowej roślin (Dz.U. Nr 27/83) oraz zwierząt (Dz.U. Nr 1/84) kol. Henryk Hadasz opracował szczegółowy wykaz roślin chronionych i przeprowadził szkolenie na oba wymienione tematy dla członków Klubu i Strażników Ochrony Przyrody.
Klub Krajoznawstwa i Ochrony Przyrody gościł 25 listopada wyjazdowe Plenum Komisji Krajoznawczej Zarządu Wojewódzkiego PTTK z Katowic. Okrasą spotkania była wycieczka krajoznawcza do kościółków drewnianych na Ziemi Gliwickiej.
Drugi Ogólnokrajowy Przegląd Przeźroczy “Diaświat’84” w Częstochowie w dniach 10-11 grudnia przyniósł ponownie zasłużone laury naszym klubowcom. Wszystkie prezentowane zestawy przeźroczy otrzymały świadectwo przydatności, a drużyna puchar za zajęcie I miejsca w konkursie (już drugi puchar). Swoje zestawy prezentowali:
– Maria i Henryk Hadaszowie – “Las Turyński” i “Szpreewald”
– Krzysztof Domański – “Na Litoralu”, “Warna inaczej” i “Baine Herculane”
– Magdalena Lasko – “Egipt”, “3 dni na Węgrzech” oraz “U południowych sąsiadów”
– Teresa Nowak – “Półwysep jak serce”.
W Sejmiku Ochrony Przyrody 16 grudnia w Katowicach uczestniczyło 5 członków naszego Klubu. Do Komisji Uchwał i Wniosków powołani zostali kol. Madzia Lasko i kol. Henryk Hadasz.
Na spotkaniu sylwestrowym 28 grudnia nadano imiona klubowe koleżance Irenie Piotrowskiej – “Goryczka Wczesna” i koledze Robertowi Respondowskiemu – “Orlik Pospolity”, choć mógł być np. “Królewski”, ale nam i tak się i właściciel, i imię podoba!.
Obecnie trwają prace przygotowawcze do zebrania sprawozdawczo-wyborczego Klubu i sprawozdawczego I Grupy Rejonowej SOP, której grupowym jest kol. Języcznik Zwyczajny, czyli Krzysztof Jarzyński. Ale to już w 1985 roku.
Ja kończę tą nieco przydługą historię Klubu o przekazuję długopis w bardziej godne ręce.

Z poważaniem

“Rosiczka Okrągłolistna”
Gliwice, grudzień 1984 r.
Przypisy (kwiecień 1999 H. Hadasz)
1) Na wycieczkę zgłosiło się 16 osób, dla których zdołano uzyskać specjalne zezwolenie ZO PTTK Gliwice, UM i MO Gliwice oraz UM i MO Racibórz
2) Na tej wycieczce Cz. Okołow zrobił nam wykład o chrząszczach w Puszczy Białowieskiej, a Sokołowski na temat storczyków – podkolana białego i zielonawego.
3) Chodziło o porzuconych w lesie kilkadziesiąt opon, których spisaliśmy numery. Milicja mogłaby dojść winowajcy, bo każdy zakład prowadził przecież kartotekę przebiegu ogumienia.
4) O tym stanowisku chyba jeszcze nie wie Dyrekcja Wigierskiego PN.
5) Dotychczas jedyny Honorowy Członek Klubu.